My playlist

piątek, 8 maja 2015

Rozdział l

- Nie uwierzysz co się stało! - Ola była rozpromieniona.
- No, co? - Agata poprawiła okulary, odrzuciła w tył ciemne blond włosy i popatrzyła na przyjaciółkę z błyskiem w ciemno niebieskich oczach.
- To! - dziewczyna zaczęła szukać czegoś w torbie. Brązowe włosy opadły jej na błękitne oczy. Wyciągnęła dwa zwitki papieru. - Patrz!
-Wow! Skąd to masz?! - Aga patrzyła na dwa bilety do Londynu.
- Rodzice mi kupili. No, wiesz, na urodziny i powiedzieli że mogę cie zabrać ze sobą.
- O MATKO! Serio?!
- Nom. Powiem mamie że chyba się ucieszyłaś.
- Weź ją ode mnie uściskaj. - mówiąc to uściskała ją z całej siły. - Jedziemy do Londynu!

***

Krzyki fanek odbijały się echem w ich głowach. Dzisiejszy koncert był naprawdę udany. Pięciu młodych mężczyzn żegna się z publiką, po czym energicznie schodzą ze sceny. Pierwszy do garderoby wkroczył przystojny brunet ścierając pot z czoła ręcznikiem oraz popijając wodę. Tuż za nim do pomieszczenia wszedł blondyn z radosnym uśmiechem na twarzy. Przekraczając próg obrócił się za siebie i krzyknął do mężczyzny podążającego za nim. Krótko przystrzyżony, dobrze zbudowany chłopak wszedł do garderoby głośno się śmiejąc, wziął butelkę wody od swojego blondwłosego przyjaciela, po czym rozsiadł się na kanapie. Na samym końcu do pomieszczenia weszło dwóch mężczyzn. Wyższy miał kręcone włosy, sięgające ramion. Na jego twarzy zarysowywała się młodzieńcza radość i beztroska. Jego zielone oczy błyskały. Idący za nim szatyn ze śmiejącymi się niebieskimi oczami. Porwał ze stolika butelkę wody i pociągnął duży łyk. W tym momencie do pomieszczenia wszedł Simon Cowell, ich producent.
- Hej, chłopaki. Jak tam emocje?
- Było extra. Jak zwykle zresztą. A co? - Harry przeczesał palcami swoje loki.
-Cóż.... nie ukrywam, mam wam coś do powiedzenia.
- No to mów. - Zayn odrzucił ręcznik, którym wcześniej czoło.
- Hmmmm.... myślę że to pozwoli wam odpocząć od tego. - zatoczył ręką pół okrąg.
- No o co chodzi? - blond włosy Nialla sterczały na wszystkie strony.
- O to, że zostajecie w Londynie na całe wakacje letnie.
- Mówisz serio? - Liam poderwał się z kanapy.
- Jak najbardziej. - Cowell uśmiechnął się do nich po ojcowsku. 
- Ale super! Będziemy mieć wakacje! - Niall wprost tryskał energią.
- No. Wreszcie. - Harry uśmiechnął się i wymienił porozumiewawcze spojrzenia z pozostałą czwórką.

1 komentarz: